BALTIC TRIP

Wyprawę Bike & Kite wzdłuż polskiego wybrzeża planowana była od ładnych kilku lat i w końcu…..  Udało się!

„Końcem września ruszyliśmy. Pogoda dopisała nam wyśmienicie. Cały tydzień świeciło słońce a na początek i zakończenie powiał wiatr. Wybraliśmy to, co najlepsze, czyli etapy po parkach narodowych”

Ale od początku..

Pewnego dnia podczas spaceru na kiermaszu staroci w Kazimierzu nad Wisłą natknąłem się na mapę pobrzeża Bałtyku z 1975 r.

Mapa ta zawierała trasy ścieżek rowerowych oraz pól kampingowych. I tak ta oto mapa stała się impulsem, aby wyruszyć na wyprawę wzdłuż polskiego wybrzeża poruszając się na rowerach i kite’ach.

Pod koniec września spakowaliśmy sprzęt i ruszyliśmy w drogę.

W planie mięliśmy odwiedzić najciekawsze zakątki nad morzem m.in. parki narodowe i krajobrazowe.

Jechaliśmy z zachodu na wschód, od Świnoujścia, aż po Piaski. Z dziewięciu dni, sześć spędziliśmy na rowerze i trzy na kite’ach.

Do dyspozycji mięliśmy namiot dachowy na pick-up’ie, z którego korzystał Mutek – filmowiec oraz Kamil – logistyk.

Natomiast my, czyli Kuba i Przemek posiadaliśmy lekkie namioty jednoosobowe, dzięki czemu biwaki rozbijaliśmy na dziko, w najbardziej urokliwych miejscach.

O higienę dbaliśmy z przymrużeniem oka 🙂 w napotkanych rzeczkach i jeziorach. Najważniejsze było mycie zębów i smarowanie łańcucha:)

Pedałowaliśmy na rowerach 27+ przez co jazda po piaskach, szutrach i leśnych duktach była frajdą. Jeden z odcinków około 30km w okolicach Słowińskiego Parku pokonaliśmy pasem między plażą a morzem, jadąc slalomem między falkami.

Sprzęt kite’owy mięliśmy sprytnie spakowany w specjalnych sakwach doczepianych do rowerów, gdzie bez problemu wchodziły splitowe deski i latawce. Dzięki takiemu rozwiązaniu dostęp do dzikich plaż i świetnych kiteowych spotów był w naszym zasięgu, w każdym momencie naszej wyprawy.

Jeden z piękniejszych momentów wyprawy to downwind ponad 20 km jaki się nam trafił wzdłuż Zalewu Wiślanego od strony morza do Piasków.

Cały czas do poszczególnych etapów wyprawy dołączali do nas goście, którzy pokazywali nam swoje lokalne spoty i towarzyszyli w podróży snując lokalne opowieści..

Pozdrowienia dla Maćka, Łukasza, Piotra i Wojtka.

Pogoda dopisała na wyśmienicie!

Na wyprawie po raz kolejny zakochaliśmy się w polskim wybrzeżu, mamy nadzieje, że po oglądnięciu naszego krótkiego filmu będziecie mieli ochotę ruszyć w podobny trip!

Na koniec ogromne podziękowania należą się polskiemu zespołowi Fertile Hump, który zgodził się udostępnić nam swoją idealnie pasującą klimatem muzykę oraz firmom: Lulagoga, NS Bikes, Nobile Kiteboarding, Fox Head Polska oraz Pajak, które użyczyły nam swojego doskonałego sprzętu na wyprawę!